Na samym wstępie należy zaznaczyć, że kradzież projektu jest przestępstwem. To dlatego w momencie, gdy ktoś ukradnie Twój projekt, można podjąć działania zarówno na drodze karnej, jak i cywilnej – o ile mamy do czynienia z dziełem w rozumieniu Prawa Autorskiego.

Czym jest dzieło?

Określenie, co tak naprawdę zostało przejęte bezprawnie, jest kluczem do rozumienia sprawy i podjęcia takich działań, które byłyby skuteczne – podkreśla prawnik Michał Kowalski.

Prawo Autorskie jasno precyzuje, co jest dziełem w jego rozumieniu, a co nie. W praktyce rozumienie przesłanek, które dzieło konstytuują, bywa dość skomplikowane. To przeważnie właśnie na tym poziomie osoba, która uważa, że została okradziona, tak naprawdę okradziona nie została. Dlaczego? Wszystko ze względu na to, że nie wytworzyła dzieła w rozumieniu Prawa Autorskiego, co skutkuje tym, że prawo nie może chronić go w skuteczny sposób.

To, co jest dziełem, a co nie jest, stanowi przedmiot bardzo długich i ciekawych rozważań. Szczególnie wtedy, gdy zaczniemy zastanawiać się nad tym, co jest dziełem, a co pomysłem. Jak wiadomo, diabeł bardzo często tkwi w szczegółach, dlatego warto wiedzieć, czym różni się pomysł od dzieła. W tym przypadku warto posłużyć się przykładem, by lepiej zrozumieć problem:

  • pomysł na tatuaż oparty o matematyczne rozmieszczenie trójkątów – nie jest chroniony przez Prawo Autorskie,
  • dzieło, w którym rozmieszczamy te trójkąty w bardzo konkretny i określony sposób – jest chronione przez Prawo Autorskie.

Przeważnie, gdy ktoś przejmuje dzieło danego artysty w sposób nieuprawniony, będzie chciał to ukrywać, a nie pokazać je światu. Jeśli zaś zauważymy, że ktoś skorzystał z dzieła, czyli przywłaszczył je bezprawnie, czym naruszył prawa do niego, ustawodawca daje osobie pokrzywdzonej szereg uprawnień, które pozwalają na sprawne dochodzenie własnych praw. Należy jednak znaleźć punkt wyjścia dla rozważań, który pozwoli stwierdzić, że dany projekt jest z pewnością dziełem.

https://www.facebook.com/events/527574204391335/

Skradziony projekt – do kogo się zgłosić?

Gdy ktoś bezprawnie przywłaszczył sobie dzieło tatuatora, warto skorzystać z pomocy prawnika. Jak twierdzi Michał Kowalski, spora część spraw, która trafia do prawników, a pochodzi z branży kreatywnej, jest nadmiernie skomplikowana przez nieprofesjonalnie sporządzone wezwania, niepotrzebnie pisane emocjonalne maile czy niepodpisywanie umów, których zadaniem jest ochrona praw.

Sprawnie sporządzone pismo z odpowiednimi argumentami pozwoli na skuteczne załatwienie sprawy już na samym początku – bez konieczności kierowania jej do sądu. Prawo Autorskie w Polsce zawiera szereg przepisów, dzięki którym możemy skutecznie dochodzić swoich spraw na drodze karnej (art. 115 przytaczanej ustawy, gdzie przywłaszczenie autorstwa lub wprowadzenie w błąd co do autorstwa całośc czy części cudzego tworu bądź artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3; lub w art. 116 – Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej, albo w postaci opracowania (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 2) bądź na drodze cywilnej (art. 79 – cytowanej ustawy oferuje uprawnionemu, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, cały katalog możliwości dochodzenia własnych praw).

Temat dotyczący praw autorskich w branży tatuatorskiej będzie szeroko omawiany podczas najbliższej Akademii Tatuażu już 16 lutego we Wrocławiu. Zagadnienie przybliży Michał Kowalski – prawnik i dziennikarz – specjalizujący się w prawie autorskim, założyciel serwisu MuzykaiPrawo.pl (2012), od 2013 r. prokurent i szef działu prawnego spółki postprodukcyjnej Juice z Wrocławia.

Facebook Comments

Back

Zapisz się na wydarzenie

Dołącz do nas na Facebooku

Najnowsze wpisy